Centrum
Aktualności
Czytelnia
Biuletyn
Galeria
Tyflologia
Adresy
Kontakt
Dział Absolwentów
Strona główna

:: tło czarne
:: tło białe


Przedruk i kopiowanie materiałów zamieszczonych na stronie wymaga zgody Biura Centrum



Biuletyn Centrum Promocji i Kariery Zawodowej Osób z Dysfunkcją Wzroku
numer 2/2006

Redakcja - Teresa Cwalina
Projekt graficzny i łamanie - Tomasz Wojakowski
Adres redakcji
Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi
Dział ds. Absolwentów
ul. Brzozowa 75, Laski, 05-080 Izabelin
tel. 022 75 22 225, fax: 022 75 23 360
biuro@promocjaikariera.pl
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Spis treści:

1. Promocja pierwszego numeru Biuletynu
2. Warsztaty Poszukiwania Pracy
3. O wartości pracy
4. O początkach rehabilitacji zawodowej
5. O zatrudnieniu osób niepełnosprawnych w UE
6. O sytuacji zawodowej osób niewidomych w USA
7. O doświadczeniach niemieckich
8. O telepracy i jej pracownikach
9. Oferta telemarketingu wirtualnego
10. O szansie rozwoju kompetencji zawodowych

1. Promocja pierwszego numeru Biuletynu

19 maja br. o godz. 10.00 odbyło się w Biurze Centrum spotkanie z okazji wydania pierwszego numeru Biuletynu. Uczestniczyli w nim przedstawiciele Zarządu TOnO na czele z Prezesem Towarzystwa - Władysławem Gołąbem i skarbnikiem - Zofią Morawską oraz goście z PFRON (Wydział Wdrażania Funduszy Europejskich) - Beata Sitkiewicz i Krzysztof Perkowski, a także reprezentanci PZN. Przybyli dyrektorzy Lasek - Piotr Grocholski i Jerzy Migurski oraz przedstawicielka władz Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża - s. Alverna Dzwonnik. Reprezentowane były placówki Towarzystwa - m.in. Dział Tyflologii i Krajowe Duszpasterstwo Niewidomych.
Kierowniczka Działu ds. Absolwentów, a zarazem koordynator projektu - Krystyna Konieczna omówiła działanie Centrum Promocji i Kariery Zawodowej Osób z Dysfunkcją Wzroku i przedstawiła zespół realizujący projekt. W jego skład wchodzą: Teresa Cwalina (kierownik merytoryczny), pracownicy: Marek Szulc, s. Tabita Magdziarz, Agnieszka Derdziak, Małgorzata Lewandowska, Tomasz Wojakowski. Za księgowość odpowiada Anna Płóciennik. Centrum współpracuje z wieloma pracownikami Ośrodka - rehabilitantami i pedagogami specjalnymi oraz specjalistami z różnych dziedzin.
Wystąpienie Teresy Cwaliny - redaktora Biuletynu, poświęcone początkom otwartej pomocy dla osób niewidomych prowadzonej przez TOnO, stanowiło wprowadzenie do lektury pisma. Prezes wydawnictwa Impuls - Ryszard Dziewa przedstawił zaś profil wydawniczy lubelskiej firmy i przekazał egzemplarze czarnodrukowej i brajlowskiej wersji Biuletynu. Następnie z Tomaszem Wojakowskim - odpowiedzialnym za elektroniczną wersję pisma wprowadzili Biuletyn na stronę internetową Centrum (www.promocjaikariera.pl)
Obecny na spotkaniu Prezes Towarzystwa - Władysław Gołąb podziękował za dotychczasową pracę Centrum i życzył redakcji Biuletynu czytelniczego sukcesu.
powrót do spisu treści

2. Warsztaty Poszukiwania Pracy
Na Warsztaty Poszukiwania Pracy organizowane przez Centrum Promocji i Kariery Zawodowej Osób z Dysfunkcją Wzroku w Laskach zgłosiły się 22 osoby; ostatecznie wzięło w nich udział 18 uczestników z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności z terenu całej Polski. Najmłodszy uczestnik Warsztatów ukończył 18 lat, najstarszy miał 55 lat. Wykształceniem zasadniczym zawodowym legitymowało się 9 osób, średnim zawodowym - 6, średnim - 2 i pomaturalnym - 1 uczestnik. Tylko 2 osoby były bez zawodu; pozostali to dziewiarze maszynowi, ślusarze warsztatowi, rękodzielnicy wyrobów włókienniczych, stolarz meblowy, szczotkarz, elektromonter, elektromechanik, masażysta, technik informatyk, archiwistka i technolog przetwórstwa rybnego. Z doświadczeniem zawodowym było 6 uczestników Warsztatów; 10 jest tegorocznymi absolwentami szkół zawodowych. Rentę wypracowało 3 uczestników Warsztatów; rentę socjalną otrzymuje 13; na utrzymaniu rodziny pozostaje 2 osoby; 1 osoba pracuje.
Program Warsztatów Poszukiwania Pracy obejmował: Warsztat doradcy zawodowego, Warsztat zatrudnienia, Warsztat pracodawcy, Warsztat pracownika, Warsztat psychologiczny, Warsztat prawniczy oraz ćwiczenia warsztatowe z autoprezentacji, z rozmową kwalifikacyjną i pracownią dokumentów. Każdy z uczestników Warsztatów miał możliwość uczestniczenia we wszystkich zajęciach. Otrzymał też komplet materiałów, mających pomóc w poszukiwaniu pracy; przygotowano je w wersji czarnodrukowej i brajlowskiej.
Warsztaty Poszukiwania Pracy trwały dwa dni. W pierwszym - zajęcia odbywały się w Warszawie w Dworku przy ul. Dankowickiej 18, drugiego dnia - w Zespole Szkół Zawodowych w Laskach. Wszyscy uczestnicy Warsztatów z uznaniem wypowiedzieli się na temat zajęć, warunków mieszkaniowych i żywieniowych, i potwierdzili gotowość udziału w podobnego rodzaju spotkaniu.
tc
powrót do spisu treści

3. O wartości pracy w życiu osoby niepełnosprawnej
- mówi psycholog Izabela Szwarocka
Często myślimy, że praca poprzez swój charakter jakby naznacza nas jako osoby niepełnosprawne i nawet niekiedy czujemy się cali sprowadzeni do jakiejś mało znaczącej czynności. Są bowiem rodzaje pracy niemal automatycznie kojarzone z konkretną niepełnosprawnością. Tylko czasem jest to atut, np. cenieni są niewidomi masażyści; niektóre zajęcia jednak traktuje się - tak w ogólnym odbiorze społecznym, jak i przez same osoby niepełnosprawne - z pewną dozą politowania: to wszystko, na co ich stać; dobrze, że chociaż to mogą robić.
Warto więc zadać sobie pytanie o sens i wartość naszej pracy - niezależnie od tego, czym się zajmujemy. W tym też kontekście także dobrze jest przypomnieć na początek fragment z papieskiej encykliki Laborem exercens:
Z pracy swojej ma człowiek pożywać chleb codzienny i poprzez pracę ma się przyczyniać do ciągłego rozwoju nauki i techniki, a zwłaszcza do nieustannego podnoszenia poziomu kulturalnego i moralnego społeczeństwa, w którym żyje
jako członek braterskiej wspólnoty. Praca zaś oznacza każdą działalność, jaką człowiek spełnia bez względu na jej charakter i okoliczności, tzn. każdą działalność człowieka, którą za pracę uznać można i uznać należy pośród całego bogactwa czynności, do jakich jest zdolny i dysponowany poprzez samą swoją naturę i poprzez samo człowieczeństwo. Stworzony bowiem na obraz i podobieństwo Boga samego, wśród widzialnego wszechświata ustanowiony, aby ziemię czynić sobie poddaną, jest człowiek przez to samo od początku powołany do pracy. Tylko człowiek jest do niej zdolny i tylko człowiek ją wykonuje wypełniając jednocześnie pracą swoje bytowanie na ziemi. Tak więc praca nosi na sobie szczególne znamię człowieka i człowieczeństwa, znamię osoby działającej we wspólnocie osób, a znamię to stanowi jej wewnętrzną kwalifikację, kontynuuje niejako samą jej naturę.

Zapytajmy najpierw, czym są wartości. To rzeczy i sprawy, przekonania, które mają dla nas znaczenie i które pobudzają lub hamują nasze działania. Wartości tworzą pewien system powiązany z potrzebami. Zaspokajamy najpierw potrzeby fizjologiczne (podstawowe) i potrzeby związane z poczuciem bezpieczeństwa, dopiero później potrzeby wyższego rzędu, np. potrzeby samorealizacji czy potrzeby duchowe. Wiele z nich zaspokajanych jest przez pracę, wspomniane już potrzeby podstawowe, potrzeba kontaktów społecznych, potrzeba samorealizacji, potrzeba rozwoju i autonomii.
Nie ma tu znaczenia charakter pracy, ale raczej to, co dzięki pracy chcemy osiągnąć. Wydaje się, że część z tych potrzeb może spełniać w życiu osoby niepełnosprawnej co najmniej dwie funkcje: mogą być realizowane poprzez pracę lub mogą rozwijać nas jako tzw. osoby niepełnosprawne w kierunku większej samodzielności, odrębności i powodować, że niepełnosprawność będzie raczej jedną z cech obrazu nas, a nie ogólną oceną czy naszą charakterystyką. Dotyczy to takich potrzeb, jak choćby potrzeba autonomii, samorealizacji czy osiągnięć. Może warto więc byśmy pomyśleli, w których obszarach naszego życia choćby potrzeba autonomii jest sfrustrowana, tzn. nie możemy z różnych powodów jej realizować i spróbujmy poszukać w realiach naszej pracy możliwości zaznaczenia swojej autonomii.
Pewnie powiecie, że na wiele rzeczy nie macie wpływu; być może jednak w niektórych sprawach możecie zabrać głos, a nie robicie tego, bo tak wygodniej, albo lepiej się nie wychylać. A przecież to wy sami wiecie najlepiej, co ułatwiłoby waszą pracę czy pomogło lepiej ją zorganizować i możecie próbować mówić o tym decydentom. Istotnie, z różnych powodów nie zawsze odnosi to skutek, ale może niekiedy większe znaczenie niż zła wola szefa ma negatywne nastawienie co do powodzenia waszego działania (i tak nie zrozumie, tyle razy mówiłem, nie ma co wszczynać awantury).
Wzrost autonomii zakłada też niejako utratę bezpieczeństwa w jakimś zakresie. Być może więc część osób niepełnosprawnych powinna rozważyć odejście od ustalonych dla nich struktur pracy i rozpocząć jakąś własną działalność lub próbować odnaleźć się na otwartym rynku pracy. Trudno powiedzieć, czy możliwe jest to akurat w waszym wypadku (decyzję taką trzeba bowiem podejmować zawsze osobiście), ale wydaje się, że przynajmniej niektóre osoby niepełnosprawne obawiają się ryzyka. Tak czy inaczej, wysiłek poszukiwania przez was autonomii w konkretnej rzeczywistości waszej pracy, może pozwolić zobaczyć świadomie pracę jako wartość w waszym życiu.
Zobaczmy teraz, jakie funkcje spełnia praca w naszym życiu? Po pierwsze praca pozwala na tworzenie pewnego porządku otoczenia zgodnego z tym, jaki chcielibyśmy nadać mu kształt. Jeśli to uda się, przeżywamy uczucia zwycięstwa nad sobą i otoczeniem. Mamy też powody do radości, doświadczamy uczucia dumy i mocy. Pomyślmy: w jaki sposób kształtuję moje otoczenie, wykonując codzienną żmudną, czasem brudną czy męczącą pracę. Może istotnie nie mamy większego wpływu na bieg wielkich i nawet małych spraw. Jednak, kiedy pomyślimy, co sami chcielibyśmy zmienić w naszym otoczeniu poprzez pracę (np. sytuacja bytowa, stworzenie sobie możliwości edukacji, zaspokojenie potrzeb społecznych, założenie czy utrzymanie rodziny, 6rozwiązanie dzięki swojej pracy jakiegoś choćby drobnego problemu własnego lub innych osób itd.), będzie ona pełniła niemniej ważne funkcje niż te, które są widoczne dla wszystkich i możliwe w życiu jedynie niektórych osób.
Tak naprawdę nie ma tu znaczenia fakt, że jesteście osobami niepełnosprawnymi. Wiele osób zdrowych wcale nie ma poczucia jakiegoś znaczącego wpływu na losy świata. Poczucie kształtowania naszego otoczenia i wpływania na nie wiąże się raczej z tym, jakie osobiste cele chcemy realizować poprzez pracę, jak również z tym, czy myślimy, że praca - niezależnie od jej charakteru - może być istotną pomocą dla innych ludzi, często ułatwieniem czy wręcz umożliwieniem im zrobienia czegoś innego.
Praca jest także środkiem do realizacji różnych celów życiowych
- zarówno tych bardziej ogólnych, jak i specyficznie związanych z naszym działaniem w pracy. Przykładowe cele to satysfakcja, pozycja społeczna, awans społeczny i zawodowy, odpowiedzialność, urozmaicenie w życiu, poczucie bezpieczeństwa i miejsca w życiu, bycie własnym szefem, praca w zespole, założenie i utrzymanie rodziny, rozwój osobisty, tworzenie nowych rzeczy, pozycja ekonomiczna itd. Dzięki wyznaczonym sobie celom możemy też planować i realizować sens życia - tak, jak potrafimy go rozpoznać.
Pytanie o cele życiowe i zawodowe może pomóc zrozumieć, co tak naprawdę pobudza was do działania, co sprawia, że codziennie rano idziecie do pracy i trwacie w niej - mimo, że nie zawsze jest to łatwe - lub może wzbudzić w was przekonanie, że powinniście rozważyć jakąś zmianę, ponieważ w dotychczasowych warunkach chociażby nie realizujecie swoich celów, lub nawet działacie przeciwko nim. Jeśli na przykład szukacie pracy, świadomość własnych celów może ułatwić wam - w miarę możliwości - dostosowanie ich do charakteru pracy; nie jest tak, że będziecie mogli odnaleźć się gdziekolwiek tylko dlatego, że aktualnie nie macie pracy.
Jeśli znacie swoje życiowe cele, zwiększacie prawdopodobieństwo tego, że nie będą się nawzajem wykluczały, czego przykładowymi konsekwencjami są pretensje do otoczenia, zniechęcanie się do działania i odbieranie mu wartości, stawianie innym ludziom czy samemu sobie nierealistycznych wymagań i oczekiwań. I tak jeśli zależy wam na tym, by podporządkowywać się innym, będziecie prawdopodobnie sfrustrowani, gdy nagle postanowicie przejąć inicjatywę i spotkacie się z oporem otoczenia; albo jeśli waszym celem jest osiągnięcie autonomii i możliwie pełnej samodzielności, będziecie pewnie czuli się ograniczeni w sytuacji autorytatywnego kierowania wami przez innych czy wyznaczania wam zadań od - do. Stąd ważne jest, abyście tak bardzo, jak tylko jest to możliwe, postarali się o to, by wykonywana przez was praca współgrała z realizacją ważnych dla was celów.
Świadomość tych celów pomoże wam bardziej poznać samego siebie, ale też zaprezentować siebie innym ludziom; a także przyjąć odpowiedzialność za swoje życiowe wybory oraz poznanie swoich możliwości, mocnych stron, ale też uświadomienie sobie ograniczenia, które naprawdę mamy wszyscy (niezależnie od stanu zdrowia). Uzyskacie również pogląd na to, czego chcecie lub możecie się nauczyć, aby realizować ważne dla siebie cele; a przez to zwiększacie szansę na osiąganie życiowych sukcesów. Sukces jest bowiem bliższy osobom świadomym samych siebie, ale też wierzącym w siebie i akceptującym siebie takimi, jakimi są.
W kontekście pytania o wartość pracy w życiu osoby niepełnosprawnej, świadomość celów może więc pomóc odkryć wartość wykonywanej przez was lub właśnie poszukiwanej pracy w waszym osobistym życiu - takim, jakie jest dzisiaj, ale też jakim możecie uczynić je między innymi dzięki pracy.
Należy pamiętać też, że praca może mieć również funkcję terapeutyczną w życiu osoby niepełnosprawnej.
Zastanówmy się jeszcze, o jakich konsekwencjach braku czy utraty pracy możemy mówić. Trudno o nich nie wspomnieć pytając o wartość pracy w życiu osoby niepełnosprawnej. Związane są niemal zawsze z niemożnością realizowania celów życiowych i powodują znaczne trudności w wypełnianiu różnych ról, np. małżeńskiej czy rodzicielskiej.
Przykładowe konsekwencje psychologiczne braku bądź też utraty pracy to neurotyczny lęk jako reakcja na rozdźwięk pomiędzy tym, jacy jesteśmy i co osiągamy, a tym, jacy chcielibyśmy być i co chcielibyśmy osiągać. Lęk ten może przybierać również formę konfliktu między dążeniem a unikaniem, np. chcielibyśmy do czegoś dążyć, jednak unikamy tego w przekonaniu o niepowodzeniu działania. Pojawia się również poczucie beznadziejności; może ono z czasem opanować różne sfery naszego życia - niekoniecznie dotyczące pracy; może osłabiać naszą pewność siebie, a nawet w końcu zapoczątkować i podtrzymywać stany depresyjne. Doświadczamy także bólu istnienia, który może być reakcją na sfrustrowane potrzeby i cele życiowe albo dramatycznym pytaniem o sens takiego dalszego życia. Osoby słabsze, mniej odporne psychicznie, będą uciekały od ludzi, izolowały się poznawczo i społecznie, zaprzeczając choćby potrzebie uczenia się nowych rzeczy czy kontaktów z otoczeniem. U osób silniejszych temperamentalnie, raczej bezpośrednio wyrażających agresję, mających tendencję do obwiniania innych ludzi i czucia się skrzywdzonymi przez życie, może pojawić się postawa przeciw innym, co w konsekwencji również sprzyja izolacji społecznej i marginalizacji takich osób.
Człowiek niepracujący - niezależnie od tego, z jakiego powodu - ma status niskiego społecznego naznaczenia, poczucie upośledzenia posiadanych zdolności; czuje się coraz bardziej bezwartościowy. Zburzony jest także system jego wartości i poczucie tożsamości. Nie pracując nie możemy więc realizować siebie; powoduje to czasem niekorzystne przewartościowania, czyli uznanie pracy jako wartości drugorzędnej.
Oczywiście naiwnością byłoby minimalizowanie trudności na ogólnym rynku pracy, dotykających także sytuacji zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Wydaje się jednak, że nie bez znaczenia jest tu pytanie o nasz stosunek do pracy - jeśli już ją mamy, o nasze zaangażowanie, np. w uczenie się nowych rzeczy czy w przyjęcie na siebie nieco większej odpowiedzialności. Można spotkać jeszcze postawy, że praca się nam należy niezależnie od tego, jak ją wykonujemy. Realia rynku pracy pokazują, że bardziej niż kiedykolwiek musimy ją cenić i odkrywać jej wartość w naszym życiu.
Trudno uznać, że praca ma jakąś inną wartość w życiu osoby niepełnosprawnej niż w pełni zdrowej. To, co wydaje się ważne w przypadku osób niepełnosprawnych z punktu widzenia dostrzegania wartości pracy w ich życiu, to większy wysiłek w rozpoznawaniu przez nie celów i potrzeb życiowych oraz istotne znaczenie ma inwestowanie w siebie (uczenie się konkretnych umiejętności, rozwijanie zdolności) i praca nad sobą dużo wcześniej, niż w sytuacji poszukiwania czy podejmowania działalności zawodowej, np. praca nad akceptacją siebie z tym, co jest zdolnością, jak i ograniczeniem (wcale niekoniecznie wynikającym z faktu niepełnosprawności). Można więc chyba powiedzieć, że wartość pracy osoby niepełnosprawnej mierzy się ważnością i osobistym znaczeniem wyznaczanych sobie celów życiowych wpisanych w system wartości, dzięki któremu możliwe jest nadanie sensu swojemu życiu, cierpieniu i każdemu doświadczeniu aktualizującemu w codzienności ogólny sens życia; do takich doświadczeń z pewnością należy praca, do której osoby niepełnosprawne są powołane ze swej natury tak, jak ludzie zdrowi i dzięki której mogą postrzegać własną niepełnosprawność jako jedną z cech obrazu siebie, a nie jako przekleństwo, powód do litości czy przeznaczenie.
powrót do spisu treści

4. O początkach rehabilitacji zawodowej osób z dysfunkcją wzroku
Ojcem polskiej szkoły rehabilitacji zawodowej osób z dysfunkcją wzroku zwykło się określać Henryka Ruszczyca (1901-1973), który od 1930 roku aż do śmierci był ściśle związany z Laskami, najpierw jako wychowawca, później - kierownik internatu chłopców, w końcu - kierownik warsztatów szkolnych i zaraz po wojnie oddelegowany też z Lasek do Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej - specjalista od spraw rehabilitacji inwalidów, któremu zlecono m. in. zorganizowanie ośrodka szkoleniowego dla ociemniałych żołnierzy w Surhowie; do 1950 roku był radcą w tymże Ministerstwie; człowiek, który przyjął idee Matki Czackiej za swoje własne i stworzył zasady szkolenia zawodowego osób niewidomych, a później przekonywał do nich samych inwalidów oraz ich otoczenie; współtwórca czterech spółdzielni niewidomych; odznaczony w 1972 roku Polonią Restituta za całokształt pracy na rzecz osób niewidomych.
Henryk Ruszczyc miał kompleksowe spojrzenie na rehabilitację osób z dysfunkcją wzroku. Rehabilitacja podstawowa, społeczna i zawodowa stanowiły całość działań,xktóra ostatecznie pozwalają uzyskać człowiekowi niepełnosprawnemu wysoki poziom etyczny, kulturę osobistą i społeczną, możliwie wszechstronne wykształcenie ogólne i wyszkolenie zawodowe. Jeżeli chcecie osiągnąć wy, niewidomi, coś w życiu - zwykł mówić do młodzieży Pan Ruszczyc - to za mało jest być dobrym technikiem. Wy musicie być naprawdę wykształconymi ludźmi. Nie zapominajcie o humanistyce.
Proces integracji w ujęciu Henryka Ruszczyca
- zauważyła prof. Zofia Sękowska - był integralnie związany z procesem wychowawczym, realizowanym od lat najmłodszych w rodzinie, w specjalnym przedszkolu, w szkole podstawowej, w szkole zawodowej albo w liceum ogólnokształcącym, bądź w technikum i na studiach wyższych, które winny być dostępne dla zdolnych, zrehabilitowanych niewidomych w integracji z młodzieżą widzącą.
Jeden z wychowanków Lasek - inż. Józef Penksa wspomina, że gdy w 1956 roku zgłosił się do Pana Ruszczyca i opowiedział mu o swoich marzeniach, czyli o nauce w szkole radiotechnicznej, usłyszał, że zobaczy się, jakie i gdzie są szkoły o takim profilu. I zaraz dodaje: bałem się tej rozmowy, bałem się usłyszeć, że to niemożliwe i niedostępne dla niewidomego. Przyrzeczenie o rozeznaniu sprawy - równało się jej załatwieniu. Nie dopuszczał nawet Pan Ruszczyc takiej wątpliwości, że to może być z mojej strony zachcianka, że mogę zacząć naukę i zrezygnować z niej, bo tym mógłbym zamknąć drogę innym niewidomym. Po szkole zasadniczej radiotechnicznej w Poznaniu - opowiada dalej - przyszły studia na wydziale elektroniki Politechnice Warszawskiej.
Pierwszym rysem, który należałoby najbardziej podkreślić - podsumuje i tę opowieść Michał Żółtowski - była wiara nadzwyczajna Pana Ruszczyca w możliwości niewidomych. On uważał, że niewidomy może zrobić wszystko, co może robić równie dobrze jak widzący, a nawet w pewnych wypadkach lepiej od niego. A zatem nie ma techniki, której niewidomy nie mógłby opanować, jeżeli będzie przygotowane dobre oprzyrządowanie dla niego przez widzących. I to przyświecało właściwie Panu Ruszczycowi we wszystkich poczynaniach przy tworzeniu warsztatów szkolnych.
Na koniec oddajmy głos samemu Herykowi Ruszczycowi i zobaczmy, co mówił o znaczeniu pracy w życiu osoby niepełnosprawnej. 27 lipca 1945 roku w Surhowie skierował do ociemniałych żołnierzy następujące słowa: Jeżeli uświadomimy sobie, że jesteśmy stworzeni na wzór i podobieństwo Boże, i Bóg jest naszym najwyższym wzorem, to ta cecha twórczej pracy Boga utrzymującej nasz byt, powinna być również jedną z główniejszych cech naszego życia. I dlatego jasnym jest, że jesteśmy stworzeni do pracy, że jest ona naszym obowiązkiem, a ponieważ w pracy tkwią nieodłącznie czynniki postępu, bez niej postępuje kurczenie się i cofanie ze zdobytych pozycji.
Rozważaliśmy tutaj zagadnienie pracy z punktu widzenia nadprzyrodzonego. Ale trzeba sobie uświadomić jego stronę społeczno- moralną. Na każdy drobiazg używany przez nas składa się praca wielu ludzi i jeżeli nie zrobilibyśmy z naszej strony jakiegokolwiek wkładu do wspólnego dobra ogółu, to stwierdzilibyśmy naszą nieużyteczność w organizmie społecznym.
Dwojako możemy świadczyć na rzecz ogółu: materialnie i moralnie, i dlatego ludzie o zmniejszonych możliwościach pracy materialnej powinni, w pragnieniu utrzymania swojej pełnowartościowości, uzupełniać je wkładem wartości duchowych. Dobrodziejstwem pracy jest również to, że wypełnia ona życie człowieka nadając mu treść i tężyznę.
tc
Krzysztof Morawski Pan Ruszczyc,
(w) Ludzie Lasek. Opracował i wstępem opatrzył
T. Mazowiecki, Biblioteka Więzi,
Warszawa 2000,
s. 131-164
Michał Żółtowski Henryk Ruszczyc i jego praca dla niewidomych. Szkic biograficzny,
Laski 1994
powrót do spisu treści

5. Informacje o zatrudnieniu osób niepełnosprawnych w UE
przekazuje pracownik biura Centrum - Tomasz Wojakowski
Jeszcze do niedawna w polityce wspólnotowej problematyka niepełnosprawności nie była obecna. Brakowało w Traktacie Europejskim odpowiednich zapisów, które dawałyby prawne podstawy do podejmowania konkretnych działań. W latach 1980-1990 przyjmowano jednak różnego rodzaju rezolucje i deklaracje. Wśród nich należy zwrócić uwagę na Rezolucję Rady Unii Europejskiej w Sprawie Integracji Społecznej Osób Niepełnosprawnych na Szczeblu Wspólnotowym, rekomendacje Rady w sprawie zatrudniania osób niepełnosprawnych, rezolucje Rady w sprawie integracji dzieci i młodzieży niepełnosprawnej w systemie szkolnym oraz rezolucje Rady Równouprawnienie i Możliwości dla Osób Niepełnosprawnych - Nowa Strategia Rozwoju Wspólnoty. Problematyka niepełnosprawności dominowała też w takich programach wspólnotowych, jak Helios czy Horizon. Była także elementem programów dotyczących edukacji, m. in. Sokrates i Leonardo da Vinci.
Przez wiele lat politykę UE wobec osób niepełnosprawnych wiązano przede wszystkim z wypłacaniem różnorakich zasiłków finansowych, bądź świadczeniem specjalistycznych usług w izolowanych miejscach czy realizowanych programach. W ostatnich latach panuje przekonanie, że takie działania są niewystarczające; nie prowadzą bowiem osób niepełnosprawnych do integracji i niezależności.
Na szczeblu unijnym zdefiniowano nowy cel, którym jest teraz identyfikacja i eliminacja wszelkich barier stanowiących przeszkody w równym dostępie do praw i w pełnym uczestnictwie we wszystkich dziedzinach życia. Chociaż problematyka niepełnosprawności pozostaje w domenie działalności poszczególnych państw, to od chwili wejścia w życie Traktatu Amsterdamskiego (1 maja 1999 r.) powstały prawne podstawy zobowiązujące instytucje Wspólnoty do pracy na rzecz osób niepełnosprawnych. Zapis Artykułu 13. Traktatu zakazuje wszelkiej dyskryminacji i upoważnia Komisję Europejską do przygotowania i przedstawienia Radzie i Parlamentowi projektów konkretnych działań w tym obszarze. Po raz pierwszy niepełnosprawność została wprost wymieniona w Traktacie wraz ze wskazaniem na potrzebę przeciwdziałania dyskryminacji. Na tej podstawie Komisja przygotowała projekt dyrektywy dotyczącej równego traktowania w zatrudnianiu. Zakazuje ona bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji. Dyskryminacja pośrednia dotyczy sytuacji, kryteriów lub działań, które uchodząc za neutralne, stawiają osoby niepełnosprawne w pozycji gorszej od innych. Pracodawca zobowiązany jest do podjęcia działań mających usunąć skutki takich sytuacji.
W latach 90. pojawiło się również przekonanie, że zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami w zakładach pracy chronionej nie jest drogą do pełnej integracji. Tworzenie takich miejsc dodatkowo potęguje bowiem uczucie izolacji. Nie pozwala też na pobudzanie aspiracji, awansu zawodowego czy podnoszenia kwalifikacji przez osoby niepełnosprawne. Ostatnim, i może najważniejszym, powodem jest czynnik ekonomiczny. Zakłady pracy chronionej są dużym obciążeniem dla budżetów poszczególnych państw członkowskich.
Większość krajów Unii ustawowo zobligowało zakłady pracy do zatrudniania osób niepełnosprawnych. Te zakłady, które nie zatrudniają niepełnosprawnych, wpłacają na specjalny fundusz określoną sumę pieniędzy, na rzecz rehabilitacji i zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Dodatkowo, w niektórych krajach rezerwowane są pewne zawody i stanowiska pracy tylko dla niepełnosprawnych, np. osoby niewidome mają pierwszeństwo przy podejmowaniu pracy telefonisty. Część krajów Unii oparła zatrudnienie na prawie do pracy i zasadzie niedyskryminacji. Prawo to wymaga uznania przez społeczeństwo - w szczególności przez pracodawców - prawa osób niepełnosprawnych do pracy zawodowej i takich samych szans w zatrudnieniu, jakie mają osoby pełnosprawne. Kraje te starają się przede wszystkim zapewnić osobom niepełnosprawnym kształcenie zawodowe i dostęp do szkoleń, a także zaopatrują niepełnosprawnych w odpowiedni sprzęt. Poza tym rządy poszczególnych państw Unii na różne sposoby zachęcają pracodawców do zatrudniania osób niepełnosprawnych; można uzyskać zwolnienie lub odliczenie podatkowe; pracodawcy otrzymują również dotacje do wynagrodzeń niepełnosprawnych pracowników, na ogół w wysokości połowy stawki na danym stanowisku. Natomiast pracujący niepełnosprawni mogą liczyć na całkowite pokrycie kosztów dojazdu do pracy, a w niektórych krajach na pokrycie kosztów zakupu samochodu i jego przystosowania lub nawet na ochronę prawną przed zwolnieniem z pracy.
Większość państw członkowskich Unii nałożyła również na pracodawców obowiązek przystosowania stanowiska i miejsca pracy dla pracownika niepełnosprawnego. Niektóre państwa dostosowują też organizację oraz godziny pracy do potrzeb takiej osoby, a pracodawcom zapewniają uzyskanie odpowiednich środków na ten cel.
Zatrudnienie chronione jest jednak wciąż istotną formą pracy w krajach UE. W zakładach takich największą grupę stanowią osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Drugą co do wielkości stanowią osoby z fizyczną oraz sensoryczną niepełnosprawnością.
Wiele z tych zakładów pracy chronionej w krajach członkowskich jest deficytowymi i wymaga dotacji z budżetów lokalnych lub centralnych. Czasami traktuje się je raczej jako placówki pomocy społecznej czy nawet służby zdrowia, a nie jako zakłady pracy. Zatrudnianie chronione jednak powinno być dalej obecne i dotyczyć osób niepełnosprawnych, które nie mogą z różnych przyczyn podjąć pracy na otwartym rynku.
Uruchamiane są programy stwarzania równych szans dla osób z niepełnosprawnościami. Fundusze Strukturalne Wspólnoty, szczególnie Europejski Fundusz Społeczny, odgrywały i odgrywają znaczącą rolę w dążeniu do promocji w Europie równych szans dla osób z niepełnosprawnością. Stanowią one istotne wsparcie dla organizacji pozarządowych działających na rzecz osób niepełnosprawnych. Pieniądze z EFS są wydawane w Polsce w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Rozwój Zasobów Ludzkich (SPO RZL). Wspierane są zwłaszcza pośrednictwo i doradztwo zawodowe oraz subsydiowane zatrudnienie, w tym młodzieży i osób niepełnosprawnych. Program Rozwój Zasobów Ludzkich - podobnie jak wszystkie inne fundusze strukturalne - działa na zasadzie refundacji z budżetu Unii, z obowiązkowym wkładem własnym, który pochodzi ze środków funduszu pracy, budżetu Ministerstwa Edukacji i Nauki oraz PFRON. Dotacje z unijnych funduszy wykorzystują przede wszystkim Urzędy Pracy (zwłaszcza powiatowe), jednak wnioski o wsparcie mogą i powinny zgłaszać firmy czy organizacje pozarządowe.
Bardzo istotna dla sytuacji osób niepełnosprawnych jest też polityka edukacyjna Unii i dotycząca rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Na szczycie w Lizbonie w marcu 2000 roku ustalono, że każdy obywatel powinien być zdolny do życia w epoce Internetu. W ciągu najbliższych lat Unia ma przekształcić się w najbardziej konkurencyjną i dynamiczną gospodarkę opartą na wiedzy, zdolną do trwałego wzrostu gospodarczego z większą liczbą lepszych miejsc pracy i mniejszymi różnicami społecznymi. Zaplanowano więc obniżenie kosztów dostępu do Internetu, a w perspektywie pełne połączenie i liberalizację rynków telekomunikacyjnych. Utworzony zostanie Europejski Obszar Badań Naukowych i Innowacji, swego rodzaju elektroniczna sieć łączności naukowej między szkołami wyższymi, instytutami i bibliotekami, ułatwiająca dostęp do wiedzy i informacji, zwłaszcza osób, które nie są w stanie łatwo przemieszczać się z miejsca na miejsce. Traktat z Maastricht przewiduje wspieranie działań w dziedzinie edukacji, z uwzględnieniem różnorodności poszczególnych krajów. W tym celu stworzono rozmaite programy edukacyjne (Sokrates, Temp, Leonardo da Vinci i Młodzież dla Europy), z których korzystają także organizacje działające na rzecz osób niepełnosprawnych.
W kształtowaniu sytuacji osób niepełnosprawnych dużą rolę odgrywa świadomość społeczna. To przecież każdy pracodawca indywidualnie decyduje, czy w procesie rekrutacji pracowników do swojej firmy wybierze osobę niepełnosprawną czy jej zdrowego konkurenta. Dlatego Unia rozumie, że wysiłek kładziony na poprawę zatrudniania osób z niepełnosprawnościami musi również objąć działania związane z kształtowaniem postaw społecznych. Potrzeba więc kampanii społecznych. Jak pokazują bowiem badania, to głównie za pośrednictwem mediów dokonuje się zmiana opinii na temat osób niepełnosprawnych, a tym samym możliwa jest zmiana ich pozycji na rynku pracy.
powrót do spisu treści

6. O sytuacji zawodowej osób niewidomych w USA
opowiada koordynator Centrum - Krystyna Konieczna
Pierwszą instytucją, do której trafia osoba niewidoma w Stanach Zjednoczonych, jest Commission stanu, w którym zamieszkuje. W dużych miastach, takich jak np. Nowy Jork, jest Commission dla miasta. Osoba niewidoma jest rejestrowana, otrzymuje zaświadczenie o rodzaju niepełnosprawności i w zależności od rozpoznania oraz potrzeb kierowana jest dalej.
Informacje o istnieniu tej instytucji osoby niewidome otrzymują od lekarza, w szkole czy też od samego pracodawcy, a jeśli osoba pracująca traci wzrok - od pracownika socjalnego.
Osoby z niższym wykształceniem kierowane są do Lighthouse, gdzie po wstępnym rozpoznaniu mogą otrzymać: naukę brajla, kurs orientacji przestrzennej i ewentualne skierowanie do otrzymania psa przewodnika, przygotowanie do egzaminów eksternistycznych kończących szkoły na poziomie szkół średnich (do 21 roku życia), rehabilitację widzenia, rehabilitację fizyczną, poradnictwo prawne i socjalne, kursy samoobsługi, naukę obsługi komputera i internetu, pomoc psychologiczną, podstawy obsługi klienta, kursy umiejętności poszukiwania pracy (pisanie ofert o pracę, rozmowy kwalifikacyjne - ubiór, zachowanie). Dokonywany jest dobór i wyposażenie osoby niewidomej w odpowiedni dla niej i niezbędny sprzęt do pracy, który pozostaje jej własnością. Jeżeli zaistnieje potrzeba, osoba niewidoma może ponownie zwrócić się o pomoc, o ile dostanie skierowanie z Commission, która finansuje działania rehabilitacyjne.
Lighthous wspiera również niewidomych ze sprzężonym kalectwem. Organizuje spotkania pracodawców i poszukujących pracy (podobnie jak u nas targi pracy). Pomoc jest zindywidualizowana. Tylko czasami odbywa się grupowo, np. rehabilitacja fizyczna.
Osoby, które posiadają więcej niż średnie wykształcenie, kierowane są do The Jewish Guild for The Blind. Tam doradca zawodowy, po rozpoznaniu potrzeb i możliwości osoby niewidomej, uczy, jak szukać pracy; po tym przeszkoleniu odsyła się osobę niewidomą do domu z zaleceniem napisania listu motywacyjnego. Jeżeli niewidomy napisze taki list, tzn. że chce pracować; zapraszany jest ponownie i ma możliwość spotkania osób niewidomych pracujących na podobnych stanowiskach pracy i zapoznać się z wymogami i oczekiwaniami pracodawców oraz specyfiką danego stanowiska. Kolejny raz może niewidomy dostać skierowanie na przygotowanie zawodowe.
W The Jewish Guild prowadzona jest również: stymulacja niemowląt, wczesna interwencja, szkoła życia, przychodnia dla chorych na cukrzycę, klinika zdrowia psychicznego, fizykoterapia i nauka języka angielskiego dla imigrantów.
Wizyta w The Work Connection przekonała mnie, że nie wszyscy niewidomi chcą pracować na otwartym rynku pracy, niektórzy chcą pracować w środowisku osób niewidomych i mają satysfakcję z wykonywania szczotek. Jest to firma prywatna. Podobnych firm w stanie Nowy Jork jest kilka; zajmują się montażem urządzeń, składaniem kaset.
Każda osoba pracująca w USA płaci podatki: stanowy, federalny i inne (suma ich nie przekracza 20% pensji). Z funduszu federalnego opłacane są biblioteki, pomoc medyczna oraz zapomogi i renty. Zapomogę w wysokości 650 $ otrzymuje każda osoba niepełnosprawna; aby otrzymać rentę, trzeba przepracować co najmniej dwa lata.
Osoba niewidoma na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej dostaje z funduszy stanowych 10 tys. dolarów do wydania w pierwszych trzech miesiącach (wynajem pomieszczeń, zakup urządzeń, opłaty, płace pracowników itp.). Z funduszy stanowych pochodzą dopłaty do pensji niewidomych pracowników, którzy pracują w zakładach zatrudniających powyżej 50% osób niepełnosprawnych i wynosi 75% pensji w pierwszym miesiącu pracy, 50% pensji w drugim i 25% pensji w trzecim miesiącu pracy. W tych zakładach finansowane jest również urządzenie stanowiska pracy.
Z funduszy stanowych pokrywana jest pozostała działalność na rzecz osób niepełnosprawnych, tj. wyposażenie w niezbędny sprzęt i szeroko pojęta rehabilitacja zawodowa i społeczna. Pieniądze idą za osobą niewidomą niezależnie od tego, z jakiego i gdzie kursu czy treningu korzysta.
Pracodawca zatrudniający osobę niewidomą na otwartym rynku pracy nie otrzymuje żadnych dotacji, nie ma też żadnych ulg. Osoba niewidoma podejmując pracę płaci identyczne podatki, jak inni i otrzymuje identyczne wynagrodzenie.
O pracę starają się sami niewidomi, wyposażeni w niezbędne oprzyrządowanie, pełną wiedzę i umiejętność, jak należy to robić. Statystyki podają, że w USA pracuje 32% ogólnej populacji niewidomych. Zawody i stanowiska pracy osób niewidomych w USA to: masażysta, doradca, ekspert technologii i sprzętu dla niewidomych, nauczyciel (języki, historia), doradca (pracownik socjalny), doradca (porady prawne), pracownik biblioteki, przewodnik po muzeum, bukmacher, tłumacz, prawnik, stenotypista w sądzie, muzyk, śpiewak, doradca pisania projektów i grantów, doradca (rozróżnianie zapachów w firmach kosmetycznych), asystent nauczyciela, nauczyciel brajla, dietetyk, stroiciel instrumentów muzycznych, telefonista, informacja telefoniczna (hotel, firma), składanie pudełek, montaż, pomoc u mechanika samochodowego, pomoc weterynarza (kosmetyka zwierząt), pomoc hipoterapeuty, psycholog, psychoterapeuta, pośrednictwo - handel nieruchomościami, prowadzenie sklepu i usług internetowych, prowadzenie biura matrymonialnego, doradztwo - jak założyć własną firmę, przydzielanie pomocy socjalnej, opieka nad psami - właściciele wyjeżdżają na wakacje, towarzyszenie osobom starszym, opieka nad zwierzętami w sklepie zoologicznym, biurowy - wysyłanie korespondencji, wywoływanie zdjęć rentgenowskich, kanapki i kawa w wielkich biurach poselskich i sejmowych, montaż urządzeń, szczotki.
Instytucje, które działają na rzecz niewidomych w USA, to organizacje pozarządowe, które finansowane są przez państwo w około 40% (pieniądze z Commission). Pozostałe fundusze muszą zdobyć, same kwestować, pisać programy i zabiegać o granty, organizują bale, spotkania, pikniki aukcje itp.
powrót do spisu treści

7. Doświadczeniami w dziedzinie treningu komunikacji i ubiegania się o pracę dzieli się w rozmowie z Teresą Cwaliną - Manją Uhlig, pedagog socjalny Centrum Kształcenia Zawodowego dla Niewidomych i Słabowidzących w Chemnitz (Niemcy)
Ćwiczenia komunikacji i prowadzenia rozmów, realizowane metodą Peer counseling podczas dwudniowych warsztatów na temat: Obchodzenie się z własną niepełnosprawnością, odgrywają szczególną rolę w programie treningowym Centrum. Wywierają bowiem wpływ na zachowanie wszystkich uczestników zajęć; aktywizują ich i uczą odpowiedzialności, uświadamiają także istotne znaczenie komunikacji pozawerbalnej.
Peer counseling to porady dla osób niepełnosprawnych udzielane przez osoby same niepełnosprawne; to one są najważniejszymi ekspertami w sprawach niewidzenia. I to one uczą uczestników treningu zasad funkcjonowania osoby z dysfunkcją wzroku na otwartym rynku pracy. Po pierwsze - mówią - człowiek niewidomy musi być wewnętrznie i emocjonalnie, i intelektualnie przekonany o tym, że naprawdę może być niezależnym i samodzielnym; że potrzebna jest mu akceptacja własnej niepełnosprawności. Człowiek z dysfunkcją wzroku - zauważają - musi nauczyć się i zastosować specyficzne umiejętności, umożliwiające mu bycie samodzielnym i niezależnym. Osoba niewidoma - podkreślają dalej - powinna umieć też codziennie zmierzać się z pewnymi społecznymi nastawieniami i stereotypami o sobie samej. I wreszcie - dopowiadają - powinna nauczyć się integrować ze społeczeństwem widzących i uzyskać poprzez swoją postawę i swoje działanie akceptację.
Istotnym modułem w programie treningowym są ćwiczenia ubiegania się o pracę jako przygotowanie do przejścia z etapu szkolenia zawodowego do pracy zawodowej. Kilka lat temu trening taki przewidziano i opracowano przede wszystkim dla uczących się w ostatnim, trzecim roku szkolenia i odbywał się - jako zajęcia dobrowolne i poza czasem szkolenia - w formie rozmów indywidualnych i grupowych. Wraz ze zmianami na rynku pracy opracowano nową strategię dla tego typu treningu. Wyszkolono własnych trenerów, którzy zastępują zewnętrznych ekspertów i to oni przeprowadzają pierwsze ćwiczenia z uczniami. Obecnie trening stanowi stały element programu kształcenia podczas trzeciego roku nauki i obejmuje dwa i pół dnia zajęć. Przeprowadzone są one przez osoby opiekujące się indywidualnie każdym uczniem podczas całego czasu nauki. Sposób postępowania pod względem metodycznym i treści nie ma na celu po prostu rozwiązać kwestii: Jak pisze się podanie o pracę?, lecz włącza tematy i moduły takie, jak prezentacja własnej osobowości, komunikacja, zachowanie podczas rozmowy kwalifikacyjnej i przez to też obejmuje sytuacje spotykane w życiu zawodowym i prezentujące oczekiwania pracodawcy wobec kandydatów.
Na początku ćwiczeń przedstawia się sytuację na rynku pracy i na podstawie jego analiz perspektywy zatrudnienia na przyszłość. Uczeń powinien zauważyć swoją zawodową szansę i zastanowić się, gdzie konkretnie może poszukiwać miejsca pracy. Dalsze tematy zajęć obejmują określenie warunków pracy. Chodzi m. in. o stosowne wyobrażenia o wynagrodzeniu czy formule zatrudnienia.
Główną część treningu ubiegających się o pracę stanowią jednak ćwiczenia obejmujące rozwój, stabilizację lub często poprawianie obrazu samego siebie. Każdy uczestnik wypełnia na początku zajęć kwestionariusz pozwalający określić potem mocne i słabe strony. Dalej wypracowuje się umiejętność wykorzystywania własnych możliwości.
Nie tylko werbalna komunikacja odgrywa dużą rolę w rozmowie o pracę. Uczenie się sygnałów pozawerbalnych jest długim procesem i trudnym zwłaszcza dla osób niewidomych i słabo widzących. Nie wystarczą teoretyczne wskazówki, lecz potrzeba wielu ćwiczeń, choćby tych odwołujących się do odtwarzania i grania różnych ról. Możliwe jest poza tym, niezależnie od treningu ubiegania się o pracę, skorzystanie z porad dotyczących wyglądu i stylu, ponieważ temat ten bywa traktowany tylko powierzchownie w ramach treningu ubiegania się o pracę.
Podania o pracę uczestników zajęć opiniowane są przez trenerów i następnie omawiane w grupie. Kiedy uczestnicy kończą trening, jeszcze raz piszą list ubiegający o pracę, nierzadko te ostatnie podania są ciekawsze dla pracodawców, bardziej osobiste.
Codzienność pokazuje, że wymagania rynku pracy wciąż wzrastają i z tym związane są nowe wymagania wobec przyszłych pracowników. Pomimo faktu, że liczba zatrudnionych naszych młodych absolwentów wynosi około 65% - i to przy ogólnym średnim bezrobociu w nowych landach federalnych około 18% - nie możemy spocząć na laurach. Kompleksowość naznaczająca charakter procesów pracy wymaga u pracujących w zawodzie - zwłaszcza u początkujących - kompetencji działania, elastyczności, odpowiedzialności i przede wszystkim umiejętności pracy w zespołach.
Niestety brakuje wciąż świadomości tego, że kwalifikacja socjalna ściśle związana jest z pewnością pokonywania w przyszłości trudności w pracy. Dlatego zwracamy uwagę na przekazywanie i ćwiczenie kompetencji socjalnych w wszystkich sferach życia osób z dysfunkcją wzroku i dążymy do ścisłego powiązania ze sobą możliwości rozwoju młodych ludzi z wymaganiami rynku pracy. Chcemy, żeby mogli stać się przedsiębiorcami własnej pracy, tzn. żeby umieli dobrze nazwać i sprzedać swoje przedsiębiorstwo, i rozwijać takie pomysły zatrudnienia, żeby pracodawcy nie tylko byli nimi zainteresowani, ale również zatrudniali osoby z dysfunkcją wzroku.

W Centrum szkoli się zawodowo około 200 młodych ludzi w 27 różnych specjalnościach, około 40 z nich jest objętych rocznym programem wspierania rozwoju i przygotowania, który ma umożliwić podjęcie ostatecznej decyzji o przyszłym zawodzie i rozpoczęciu nauki zawodu. Niektórzy realizują podstawowy program rehabilitacyjny, zapoznający ich z potrzebnymi technikami życia codziennego osób z dysfunkcją wzroku (orientacja, pismo brajla, trening umiejętności praktycznych - samoobsługa, niezbędnych też do nauki i wykonywania zawodu). Młodzi pochodzą ze wszystkich landów Republiki Federalnej Niemiec i podczas szkolenia mieszkają w internatach.
powrót do spisu treści

8. O telepracy i jej pracownikach
Teoretycy zjawiska określają szeroko telepracę jako dowolny rodzaj pracy wykonywany poza siedzibą przedsiębiorstwa. Rozumieją przez to pojęcie wykonywanie przez pracowników pracy poza siedzibą firmy i przesyłanie efektów tej pracy za pomocą technologii teleinformatycznych.
Często jednak ludzie utożsamiają telepracę po prostu z pracą wykonywaną przez telefon i łączą z telemarketingiem, informacją telefoniczną czy przedstawicielstwem handlowym. Przedrostek tele kojarzy się im bowiem bardziej z telefonami niż z telekomunikacją czy technologiami telekomunikacyjnymi. Dlatego niektórzy proponują promować telepracę pod hasłem e-praca (w dokumentach UE związanych z koncepcjami społeczeństwa informatycznego i opartego na wiedzy występuje określenie eWork).
Telepraca jest wciąż jeszcze nietypową, atrakcyjną zarówno dla pracowników, jak i pracodawców szukających elastyczności na rynku pracy, formą zatrudnienia. Zalety jej to - według znawcy zjawiska Jacka M. Nillesa - m. in. znaczny wzrost wydajności pracy, niższe wskaźniki fluktuacji zatrudnienia, ograniczone zapotrzebowanie na przestrzeń biurową, skuteczniejsze zarządzanie i większa elastyczność firmy.
Telepraca nie jest niestety rozwiązaniem dla każdego. Do jej wykonywania - oprócz kwalifikacji merytorycznych - potrzebne są umiejętności komunikacyjne, organizacji pracy i zarządzania czasem, samodyscyplina oraz zdolność pracy bez nadzoru, a także zorientowanie na cele, wyniki i rezultaty.
Można zatrudnić się w następujących branżach: badania marketingowe, porady prawne, tłumaczenia, wprowadzanie danych i programowanie komputerowe, serwis telefoniczny, prowadzenie korespondencji, public relations, księgowość, obsługa informatyczna, sprzedaż, planowanie.
Pomimo wielkich zapowiedzi, telepraca wciąż jest mało popularna. Wyjątkiem są poszczególne sektory rynku. Okazuje się, że telepraca najbardziej dotyczy pośrednictwa finansowego oraz działalności związanej z rynkiem nieruchomości; rozpowszechniona jest przede wszystkim wśród kadry kierowniczej i pracowników naukowych. Wykonują ją częściej mężczyźni niż kobiety, na ogół w środkowym okresie kariery zawodowej (wiek 35-54 lata).
Z opublikowanych badań Europejskiego Społeczeństwa Informacyjnego (2002) wynika, że w Polsce było 8% telepracowników. Jest to wynik poniżej średniej europejskiej wynoszącej 13%, lecz powyżej średniej dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej wynoszącej 5,5%.
Ścieżkę telepracownika w Polsce najczęściej wybiera młodzież, ponieważ nie ma problemu z opanowaniem nowoczesnych technologii i posiada w tym zakresie pewne doświadczenie oraz osoby dokształcające się; telepracownikami są też osoby myślące o założeniu własnego biznesu, bo potrafią samodzielnie zarządzać czasem pracy i kobiety, ponieważ łatwiej im godzić obowiązki zawodowe z rodzinnymi.

Także osobom niepełnosprawnym stwarza telepraca możliwość zatrudnienia. Z myślą o nich powstał portal Internet dla niepełnosprawnych, którego częścią jest giełda ogłoszeń telepracy (www.idn.org.pl).
Telepraca jest też jednym z dopuszczalnych typów projektów konkursowych PFRON na działania służące tworzeniu miejsc pracy dla osób niepełnosprawnych i większych możliwości ich zatrudnienia w ramach Działania 1.4 SPO RZL Europejskiego Funduszu Społecznego.
tc
Jack M. Nilles
Telepraca. Strategie kierowania wirtualną załogą, przeł. A. Ehrlich, WNT Warszawa 2003
www.sustel.org
www.europa.eu
telepraca.idn.org.pl
powrót do spisu treści

9. Ofertę telemarketingu wirtualnego przedstawia kierownik Działu Telemarketingu przy Spółdzielni Nowa Praca Niewidomych - Jan Gawlik
Jeśli chcecie sprzedać więcej swoich produktów i usług, utrzymać stały kontakt z klientem lub wprowadzić na rynek nowość, zapraszamy do skorzystania z naszej najnowszej oferty telemarketingu wirtualnego
Wszyscy fachowcy są bowiem zgodni, że produkty i usługi lepiej się sprzedają, gdy ich pojawienie się na rynku wspiera kampania reklamowa. Ma ona na celu pozyskanie klienta, a realizacja tego celu może przebiegać rozmaitymi drogami. Jedną z najbardziej rozpowszechnionych form jest znana wszystkim reklama telewizyjna i radiowa. Szeroko stosuje się też kolportaż folderów i ulotek, wrzucanych do skrzynek pocztowych lub pozostawianych pod drzwiami mieszkań potencjalnych klientów. Innym sposobem reklamy jest rozmieszczenie przy ulicy czy drodze tzw. billboards.
Każda z tych form reklamy ma jednak swoje słabe strony. Reklama radiowa i telewizyjna przedstawia produkty i usługi niekiedy zbyt natrętnie. Wielu telewidzów i słuchaczy skarży się na reklamowe przerywniki w programie. Materiały reklamowe dostarczane pocztą lub przez roznosicieli stają się dla klienta dokuczliwe w swojej ilości i z tego powodu bardzo często trafiają do kosza jeszcze przed przeczytaniem. Większość kierowców w ogóle nie zwraca uwagi na mijane billboards, koncentrując się raczej na wypatrywaniu znaków drogowych i tablic informacyjnych.
Nie dziwi więc poszukiwanie nowych sposobów kontaktu z klientem i pojawienie się telemarketingu. Badania rynku wskazują, że telefoniczny kontakt z klientem częściej owocuje zakupem niż bezosobowy kolportaż czy reklama telewizyjna, a jednocześnie nie pochłania tyle czasu, ile osobiste spotkanie. Jest też formą bardziej elastyczną, pozwalającą szybko dostosować ofertę do okoliczności i potrzeb klienta, a koszty są istotnie niższe od ponoszonych przy wykorzystaniu tradycyjnych typów reklamy.
Coraz więcej firm interesuje się telemarketingiem jako nowym sposobem zdobywania klientów i zapotrzebowanie na takie usługi stale wzrasta. Niektóre firmy zdecydowały się na uruchomienie własnych centrów telemarketingowych, ale większość z różnych przyczyn woli zlecać telefoniczne kontakty z klientem wyspecjalizowanym w tej dziedzinie firmom telemarketerskim.
W zależności od rodzaju kontaktu z klientem można wyróżnić dwa typy telemarketingu - przychodzący, czyli bierny oraz wychodzący, czyli czynny. Telemarketing przychodzący polega na udzielaniu informacji na żądanie klienta. Do tego typu należą znane wszystkim infolinie zaczynające się na 0-800, zwane osiemsetkami. Pod konkretnym numerem można uzyskać wyłącznie informacje związane z profilem działalności danej firmy lub grupy firm. Tematyka informacji koncentruje się zawsze wokół jednego lub kilku zagadnień powiązanych ze sobą merytorycznie albo formalnie. System bierny daje klientowi poczucie stałego kontaktu z firmą, ponieważ może on zadzwonić zawsze, gdy pojawią się wątpliwości. Rozmowa telefoniczna pozwala również na elastyczne potraktowanie informacji w zależności od potrzeb konkretnego klienta. O ile reklama telewizyjna czy billboard udziela identycznej ilości i jakości danych, to kontakt z telemarketerem umożliwia uzyskanie dokładnych informacji, które interesują danego rozmówcę z pominięciem tych szczegółów, które są dla niego w danym wypadku nieistotne. Telemarketing wychodzący ma na celu aktywne poszukiwanie klientów poprzez nawiązywanie kontaktu i składanie ofert. Często nazywa się go sprzedażą przez telefon, co stanowi część prawdy. Telemarketing czynny zajmuje się nie tylko pośrednictwem w sprzedaży, ale ułatwia zebranie informacji przed wprowadzeniem na rynek produktu czy usługi, umożliwia szybką i dokładną aktualizację danych oraz pozwala dotrzeć do klientów z różnych powodów nieosiągalnych w inny sposób.
Naturalnie, firma, która promuje swój produkt czy usługę, może z powodzeniem zastosować obie techniki telemarketingu. Będzie wtedy aktywnie pozyskiwała nowych klientów, umożliwiając stały kontakt tym, którzy zdecydowali się na współpracę. Można też jedną z technik telemarketingu wesprzeć tradycyjną formą reklamy, np. telewizyjnej, co pozwoli między innymi na wypromowanie numeru infolinii. Doświadczenie, choć krótkie w tej dziedzinie, uczy, że najlepsze efekty uzyskuje się przy stosowaniu różnych form reklamy i sposobów dotarcia do klienta.
Jesteśmy centrum telemarketingowym, świadczącym usługi w ruchu wychodzącym i przychodzącym, przy wykorzystaniu własnej bazy teleadresowej. Mamy doświadczenie w przeprowadzaniu kampanii telemarketingowych w ruchu wychodzącym, a także szybkich akcji informacyjnych takich, jak obsługa ogłoszeń o pracę. Posiadamy też stanowiska infolinii, działające w trybie ciągłym.
Współpracując z rozmaitymi firmami, zlecającymi naszemu centrum przeprowadzenie kampanii telemarketingowych zdobyliśmy wiedzę, która dała początek nowatorskiemu pomysłowi. Dziś, obok tradycyjnej oferty usług telemarketerskich, proponujemy firmom nowość - telemarketing wirtualny.
Zasady telemarketingu wirtualnego dotyczące celów kampanii, merytorycznego wykorzystania bazy danych, przeprowadzania rozmów telefonicznych oraz oceny skuteczności akcji są identyczne jak w przypadku telemarketingu klasycznego, tj. realizowanego stacjonarnie przez centrum lub własną komórkę telemarketingową firmy. Różnica wiąże się z technicznym i metodologicznym aspektem przeprowadzania zleconej usługi telemarketerskiej. Nowe rozwiązanie pozwala połączyć zalety posiadania własnego działu telemarketingu i cechy dodatnie zleceń zewnętrznych.
Niewątpliwą zaletą stworzenia własnego centrum dla potrzeb firmy jest ułatwiona bieżąca kontrola wyników kampanii, wyższy poziom wiedzy o produkcie u telemarketerów, możliwość szybkiego reagowania na zmieniającą się sytuację rynkową bez konieczności konsultacji, aneksowania umów i innych niedogodności współpracy z jednostką zewnętrzną. Wymaga to jednak poniesienia kosztów inwestycyjnych przy organizowaniu komórki telemarketingowej, utrzymywania stałej ekipy fachowców oraz generuje zbędne wydatki w razie przestojów pomiędzy kampaniami. Zlecenie usługi telemarketerskiej wyspecjalizowanemu takiemu centrum, jak nasza firma, uwalnia od obowiązku realizowania kampanii w systemie ciągłym i brak pracy dla telemarketerów przestaje być problemem, zleceniodawca nie ponosi też kosztów związanych z powstaniem centrum, a kwestie obsługi technicznej kampanii, awarie i serwis nie leżą w sferze jego zainteresowań. Wadą tego sposobu jest konieczność uzgadniania wszelkich zmian z centrum, które realizuje zlecenie, co opóźnia wejście w życie poprawek i uzupełnień, istnieje też potrzeba przeprowadzenia każdorazowo szkoleń produktowych dla telemarketerów, a kontrola efektywności kampanii opiera się na raportach dostarczanych przez centrum nie częściej niż raz dziennie, co ogranicza pole manewru, jeśli zleceniodawcy zależy na bieżącym dostępie do wyników. Telemarketing wirtualny pozwala przeprowadzać kampanie na terenie własnej firmy bez ponoszenia strat przestojowych, z wykorzystaniem wiedzy produktowej własnych pracowników oraz nie wymaga żadnych większych inwestycji.
Można więc taniej, szybciej i wygodniej dotrzeć do klienta. Taniej, bo telemarketing wirtualny potrzebuje jedynie dostępu do internetu, a przeprowadzenie kampanii może się odbywać na zwykłym stanowisku sekretarskim, uzupełnionym ewentualnie o słuchawki nagłowne. Do posługiwania się oferowaną bazą i aplikacją wystarczy standardowy sprzęt komputerowy bez żadnych specjalistycznych uzupełnień. Nie ma także potrzeby zatrudniania nowej ekipy fachowców do walki z awariami i bieżącej obsługi serwisowej sprzętu. Można także ograniczyć koszty szkoleń produktowych, wykorzystując do obsługi klientów pracowników, zaznajomionych z ofertą.
Szybciej, ponieważ kampania przeprowadzana przy zastosowaniu telemarketingu wirtualnego może być na bieżąco modyfikowana bez konieczności ustalania szczegółów z jednostką zewnętrzną, można ją zatrzymać i wznowić bez żadnych trudności, a dostosowanie planu rozmów i zmiany oferty nie stanowią problemu. Bieżąca kontrola wyników, jaką gwarantuje telemarketing wirtualny, umożliwia szybką reakcję na niespodziewane okoliczności i zjawiska rynkowe. Oszczędza to czas i pozwala na łatwiejsze dopasowanie akcji do wymagań klientów.
I wygodniej, bo akcja telemarketingowa odbywa się na miejscu, w firmie, a nietypowe kwestie, które pojawiają się niekiedy w rozmowach z klientami, można rozwiązać na bieżąco, nawet w wypadku konieczności podjęcia decyzji na szczeblu kierowniczym. Poziom wiedzy telemarketerów nie budzi obaw, koszty realizacji kampanii dadzą się łatwo kontrolować, a niezbędne modyfikacje rozmów telefonicznych nie wymagają kontaktów zewnętrznych i ustaleń na piśmie.
Gwarantujemy bezpieczeństwo przechowywanych i użytkowanych danych teleadresowych, ponieważ dysponujemy odpowiednim systemem, który nie dopuszcza nielegalnych użytkowników pakietu. Każda firma, która korzysta z telemarketingu wirtualnego, otrzymuje zestaw haseł, umożliwiających dostęp i użytkowanie bazy w zakresie ustalonym w umowie.
www.npn.com.pl
powrót do spisu treści

10. O szansie poszerzenia kompetencji zawodowych, jaką stwarza e-learning mówi pracownik Lasek i student Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego - Andrzej Cuber
Przez wiele lat pracy w Centrum Komputerowym dla Studentów Niewidomych i Słabowidzących na Uniwersytecie Warszawskim obserwowałem, jak wiele wysiłku kosztuje osobę z dysfunkcją wzroku ukończenie studiów. Dobrze też pamiętam swój początek nauki w szkole podstawowej, kiedy to codziennie - wędrując z ławki do tablicy - przemierzałem kilometry, aby odczytać, co zapisano kredą, a następnie zapamiętane kilka wyrazów wpisać do zeszytu i znowu wrócić, by odczytać dalszy zapis. Wtedy chyba uznałem, że nigdy nie odważę się na uzyskanie wyższego wykształcenia i obronę dyplomu.
Zafascynowany jednak możliwościami, jakie oferuje telepraca osobom niepełnosprawnym, pracując także tą metodą, zacząłem z czasem marzyć o studiowaniu za pomocą Internetu.
Trzy i pół roku temu, otwierając popularny komunikator internetowy, spotkałem się z reklamą Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego, który umożliwia podjęcie takich studiów. Prowadzone są one w trybie niestacjonarnym i zajęcia wspomagane są Internetem. Uniwersytet wykorzystuje metodykę zdalnego nauczania zwaną e-learningiem lub distance learningiem. Student do każdego kursu otrzymuje materiały w postaci elektronicznej oraz dostęp do tzw. platformy zdalnego nauczania. Na platformie do każdego kursu funkcjonuje forum dyskusyjne, gdzie student wypowiada się na tematy zaproponowane przez wykładowcę; rozmawia z nim wykorzystując czat; wypełnia testy weryfikujące opanowanie treści z otrzymanych materiałów; umieszcza swoje rozwiązania zadań.
Przez siedem semestrów zrealizowałem w ten sposób program ponad 50 różnych przedmiotów, które są wymagane do uzyskania tytułu inżyniera.
Wykorzystując funkcjonalność zainstalowanego oprogramowania na własnym komputerze mogłem pokonać bariery, jakie napotkałbym podczas realizowania studiów w sposób konwencjonalny. Mogłem dowolnie powiększać zawartość ekranu; syntezatora mowy używałem jako lektora do odczytywania materiałów źródłowych; prace oddawałem w postaci elektronicznej. Byłem zupełnie samodzielny. Nie musiałem zmagać się z odczytywaniem tekstów z tablicy i nie musiałem robić notatek, nagrywać wykładów oraz rozwiązywać wszystkich innych problemów, jakie napotykają niewidomi lub słabo widzący studenci w konwencjonalnym systemie zdobywania wiedzy.
Jednym słowem dzięki wykorzystaniu komputera zniknęły prawie wszystkie bariery. Dodatkowo jeszcze anonimowość wirtualnego studenta odbierała niejako moją niepełnosprawność. Ważne było bowiem w końcu to, co mam do powiedzenia na dany temat, jaka jest moja wiedza i nikt nie użalał się nade mną oraz moją niepełnosprawnością. Uniknąłem też nieprzyjemnej sytuacji stosowania często przez otoczenie taryfy ulgowej wobec osoby niepełnosprawnej.
Wirtualne studiowanie nie jest na pewno proste i nie każdy może je podjąć. Wymaga przede wszystkim od słuchacza dużego samozaparcia i umiejętności samokształcenia. Brakuje niekiedy zwyczajnego kontaktu z wykładowcą. Trudno też studiować w samotności. Potrzeba stworzenia małego zespołu, którego członkowie będą się wspierać i mobilizować. Codziennie należy także poświęcić 2-4 godziny na naukę i pogodzić to ze zwyczajnym życiem, rodzinnym i zawodowym. Trzeba zwrócić również uwagę na fakt, że nie każdy kierunek studiów może być realizowany metodą zdalnego nauczania.
Mimo wszystko warto jest wybrać taką drogę zdobywania wykształcenia. W wielu państwach europejskich nauczanie na odległość stało się już konwencjonalną metodą wykorzystywaną w kształceniu lub zmianie kwalifikacji zawodowych osób z dysfunkcją wzroku.
www.puw.pl
powrót do spisu treści

Osoby zainteresowane otrzymaniem bezpłatnie naszego kwartalnika (wersja czarnodrukowa, brajlowska i elektroniczna) proszone są o zgłoszenie zamówienia.
e - mail: biuro@promocjaikariera.pl